Za
każdym razem, kiedy widzisz biznes, który odnosi sukces, oznacza to, że ktoś
kiedyś podjął odważną decyzję."
-
Peter Drucker
KIEDY WRESZCIE NASZE
ZDEGRADOWANE DZIELNICE – RAKÓW
I STRADOM ZACZNĄ TĘTNIĆ ŻYCIEM?
I STRADOM ZACZNĄ TĘTNIĆ ŻYCIEM?
Prawie 200 osób znajdzie pracę w bytomskiej fabryce wełny mineralnej skalnej. Jej otwarcie zaplanowano na kwiecień przyszłego roku.W środę przedstawiciele firmy Petralana oprowadzili dziennikarzy po placu budowy.
- Położyłem szczególny nacisk na odbudowę bazy ekonomicznej miasta. Czasy, gdy przedsiębiorcy sami zgłaszali się do prezydentów, minęły bezpowrotnie. Musimy wykonać takie działania, by przyciągnąć inwestorów - stwierdził podczas środowej konferencji prasowej Damian Bartyla, prezydent Bytomia.
Dlatego władze Bytomia pokładają spore nadzieje w budowie fabryki wełny mineralnej, która powstaje w dzielnicy Bobrek - jednej z najbardziej zdegradowanych gospodarczo i społecznie dzielnic Śląska. - Rynek pracy potrzebuje obecnie ludzi z konkretnymi umiejętnościami, prawdziwy boom przeżywa szkolnictwo zawodowe, dlatego dla Bytomia to dobra wiadomość, że w Petralanie zatrudnienie znajdą fachowcy. Po otwarciu zakładu będą pracować tu m.in. spawacze-ślusarze, tokarze-frezerzy, elektrycy, operatorzy pieca szybowego czy linii produkcyjnej. Rekrutacja już ruszyła - mówi prezydent.
Prezydent zapewnił, że pracę w fabryce znajdą przede wszystkim mieszkańcy Bobrka.
Tomasz Wesołowski, prezes Petralany, wymieniał atuty inwestycji. - Jednym z czynników, które zdecydują o sukcesie, jest bliskość głównego surowca - kamieniołomów, kolejnym - sąsiedztwo koksowni. Gaz przez nią emitowany wykorzystamy podczas produkcji - wylicza Wesołowski.Źródło: onet.plWyprodukowana wełna ma trafiać nie tylko na rynek polski - plany inwestora zakładają również eksport gotowego produktu. (jam)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz