piątek, 7 listopada 2014

Oto jak zadecydowali częstochowianie , co należy do priorytetów inwestycyjnych.

Ściągnąć inwestora, który zapewni minimum 1000 miejsc pracy (wskazało 77,61 proc. osób)

Słaba konkurencyjność Częstochowy na krajowym rynku pracy urosła do głównego problemu - jest przyczyną wyludniania się miasta i emigracji młodych ludzi do Warszawy, Wrocławia, Krakowa czy za granicę. Nie dziwi więc pierwsze miejsce postulatu: znaleźć dużego inwestora. Przeszło trzy czwarte osób oddało na to swój głos! Warto przy tym pamiętać, że z punktu widzenia mieszkańców obojętne jest czy miejsca pracy powstałyby w granicach Częstochowy czy tuż poza nimi.

Zbudować wiadukt nad torami, łączący rondo Mickiewicza z DK1 (38,60 proc.)


O potrzebie wybudowania wiaduktu łączącego dwie część centrum rozcięte przez tory kolejowe dyskutuje się jałowo od kilku dekad wskazując a to przedłużenie ul. Sobieskiego na wschód a to ul. 1 Maja (realny finansowo jest ten drugi wariant - na zdjęciu miejsce, gdzie miałby stanąć wiadukt). Połączenie pozwalające ominąć centrum jest na pewno bardziej potrzebne niż inwestycje wtłaczające jeszcze więcej samochodów do centrum - vide przebijanie właśnie ul. Śląskiej od strony Stradomia.

Zbudować aquapark (37,60 proc.)


Niespełnione marzenie częstochowian od wielu lat. I swego rodzaju kompleks: duże, ambitne miasto bez parku wodnego? Inną kwestią jest frekwencja w aquaparku - gdyby rokowania były dobre inwestor już dawno by się znalazł... Niemniej park wodny to numer 3 w naszym plebiscycie. Ale zarazem to zadanie znalazło się wśród najczęściej skreślanych (patrz slajd nr 11).

Poprowadzić linie tramwajowe na Parkitkę i Stary Raków (36,67 proc.)

Wysokie czwarte miejsce. Dzięki wydzielonym torom przejazd tramwajem przez zatłoczone centrum jest szybki i sprawny - na czym korzystają mieszkańcy niewielu w sumie dzielnic. Jak pokazuje rezultat plebiscytu, częstochowianie liczą, że zasięg trakcji szynowej się zwiększy. Zwłaszcza, że na tramwaje Unia Europejska nie żałuje funduszy. Nie bez znaczenia jest funkcja miastotwórcza tramwajów: dzielnice w nie wyposażone zyskują na wartości.

Zagospodarować pl. Biegańskiego i Rynek Wieluński (28,31 proc.)

Pustka w centrum miasta razi: przebudowa pl. Biegańskiego nie spełniła oczekiwań, jako, że poskąpiono ''mebli miejskich'' - fontanny, estetycznych kiosków itd. Z kolei Rynek Wieluński razi morzem asfaltu i rondem z ułożonym z plastikowych klocków. Wśród wielu różnych potrzeb Częstochowy, ta związana z atrakcyjnością śródmieścia zajęła siódme miejsce. 

Inwestować w dzielnice peryferyjne: drogi, kanalizacja, autobusy (25,08 proc.)

Częstochowa w 1976 r. poszerzyła znacznie swe granice, ale miejskości przejętym terenom to nie dodało. Ba, nawet w dzielnicach już przed wojną należących do Częstochowy wciąż jest dużo ulic gruntowych - błotnistych jesienią i wiosną, kurzących się latem.

Zrewitalizować Stare Miasto (22,70 proc.)

Częstochowa wyszła z II wojny światowej bez większego szwanku a mimo to na Starym Mieście nie byłoby problemów ze znalezieniem plenerów do filmu o powstaniu warszawskim. Podupadła dzielnica, która tak za czasów PRL-u jak i II RP znajdowała się na uboczu zainteresowania władz wymaga pilnej interwencji. W naszym plebiscycie lokuje się w połowie stawki zajmując 10. miejscu na w sumie 20.

Źródło:gazeta.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz